Torebki z Sinsay czy CCC — ktora oplaca sie bardziej?
Szczerze mowiac, przez dlugi czas zylam w przekonaniu, ze wszystkie tanie torebki sa mniej wiecej takie same. Kilka miesiecy temu zaczelam polowanie na nowa, pojemna torbe na codzien. Obeszlam chyba wszystkie sklepy w galerii na Jagielonskiej. Wrocilam do domu z dwoma kandydatkami. Jedna z Sinsay za 59 zl. Druga z CCC za 149 zl. Po trzech miesiacach codziennego testowania obu wiem juz, ktora byla warta swoich pieniedzy i powiem wam jedno — roznica mnie naprawde zaskoczyla.
Torebki z Sinsay — co mi sie w nich podoba, a co nie do konca
Torebki z Sinsay to przede wszystkim niska cena. I ogromny wybor fasonow. Wchodze do sklepu i od razu widze kilkanascie modeli w cenach od 29 do 99 zl. Szoppery, listonoszki, male kopertowki, duze szatki na laptopa. Wszystko w jednym miejscu, na jednym regalem, dokladnie pod reka. Nie wiem jak wy, ale ja lubie kupowac pod impuls, a w Sinsay to az nazbyt latwe. Potem czlowiek wraca do domu z trzema torbami zamiast jednej i patrzy na rachunek z lekkim niepokojem.
Problem pojawia sie pozniej. Kiedy zaczynam uzywac takiej torebki codziennie. Ekoskora po miesiacu-dwoch potrafi sie zaczac lusczyc na rogach, szczegolnie jak wrzuce do srodka butelke z woda albo parasolke po deszczu. Zamki sa przyzwoite, ale nie rewelacyjne — mi sie juz raz zepsul po szesciu tygodniach. Za to wzory? Tutaj Sinsay gra pierwsze skrzypce. Maja pastelowe kolory, zwierzece printy, modele inspirowane tym, co w tym sezonie noszą dziewczyny z Instagrama. Szczerze mowiac, pod tym wzgledem nie maja sobie rownych.
Dla kogo torebki z Sinsay sprawdza sie najlepiej?
Z mojego doswiadczenia torebki z Sinsay to strzal w dziesiatke, jesli szukasz dodatku na jeden sezon. Kupujesz modny fason, chodzisz z nim przez kilka miesiecy, potem kolor wychodzi z mody i nie zal wyrzucic. Taka filozofia fast fashion, ktora dla jednych bedzie zaleta, a dla innych wada. Ja sama mam do tego mieszane uczucia, ale nie oszukujmy sie — czasami chce sie kupic cos ladnego bez oddawania poltorej pensji.
Torebki z CCC — wyzsza polka, ale czy warta ceny?
Torebki z CCC to juz troche inna bajka. Wybor jest mniejszy, to fakt, ale jakosc zauwazalnie wyzsza. Za moje 149 zl dostalam torbe z porzadnej ekoskory, z metalowymi okuciami (a nie plastikowymi pomalowanymi na srebrno, jak to bywa w tanszych sklepach), z porzadnym zamkiem, ktory po trzech miesiacach dalej dziala jak nowy. Podszewka tez jest grubsza — przy tej z Sinsay po kilku tygodniach zaczelo mi wychodzic szycie w jednym rogu, tutaj wszystko trzyma sie morowo.
CCC ma tez wiecej klasyki. Nie znajdziesz tutaj dzikich printow ani neonowych kolorow, ale jesli szukasz czarnej, brazowej albo beżowej torebki, ktora przezyje pare sezonow, to tutaj masz wiekszy wybor. Przyznam ze bylam mile zaskoczona. Spodziewalam sie, ze za 149 zl dostane cos przecietnego, a dostalam rzecz, ktora wygladem nie odstaje od torebek za 300 zl z droższych sieciowek.
Co kupic, gdy budzet mamy ograniczony?
Odpowiedz zalezy od tego, ile razy w tygodniu planujesz korzystac z torebki. No bo jesli to ma byc twoja codzienna torba do pracy i na miasto, nie oszczedzaj — idz do CCC. Jesli szukasz akcentu na wesele albo imprezowej kopertowki na jeden wieczor, Sinsay zalatwi sprawe szybciej i taniej. Dla mnie to proste jak drut.
Jakie sa roznice w trwalosci?
Testowalam obie torebki przez trzy miesiace codziennego noszenia. Sinsay po szesciu tygodniach miala juz pierwsze oznaki zuzycia. Uszko zaczelo sie przeciagac w miejscu zlaczenia z korpusem, a na rogach ekoskora robila sie szorstka. CCC po trzech miesiacach wyglada prawie jak nowa. Jedynie pasek ma minimalne slady od noszenia na ramieniu. To jest ta roznica, za ktora placimy 90 zl wiecej. I moim zdaniem warto.
Czy warto przeplacac za marke?
Tutaj nie ma prostej odpowiedzi. CCC to nie jest marka premium — to normalna sieciowka, ktora celuje w srednia polke. Za jakosc materialu i wykonania placimy wiecej, ale nie jest to dramatyczna roznica. Tak naprawde, trzy zakupy w Sinsay po 59 zl to juz 177 zl — mniej wiecej tyle co jedna torba w CCC, ktora wytrzyma kilka razy dluzej. Matematyka robi sie ciekawa, prawda? Ja przez dwa lata policzylam sobie to raz i od tamtej pory mam inne podejscie do tematu.
Co wybrac na koniec dnia?
Torebki z Sinsay wygrywaja cena i iloscia fasonow, CCC wygrywa jakoscia i trwaloscia. Ja sama mam teraz obie. Male Sinsaye na szybkie wyjscia i wesela, jedna solidna z CCC na codzien. Taka mieszana strategia sprawdza sie u mnie najlepiej i nie odczuwam tego w portfelu tak mocno, jakbym caly czas chodzila tylko po drozszych sklepach. Moja rada? Idz najpierw do CCC po bazowa torebke, a potem dorzucaj do kolekcji kolorowe modele z Sinsay, kiedy masz ochote na zmiane. Tak wlasnie robie od dwoch lat i dotychczas zaden zakup mnie nie rozczarowal.